Psychologia do codziennego użytku. Zaufaj, przeczytaj, wykorzystaj lub nie.

Wpisy z tagiem: marzenia

niedziela, 29 kwietnia 2012

Słysząc: "dojrzała kobieta", mówiąc: "nazbyt dojrzały na swój wiek", co właściwie masz na myśli? Pewnie istnieją jakieś naukowe definicje dojrzałości, ale mnie nie o ich przytaczanie chodzi, a o zastanowienie, co to właściwie dla mnie znaczy, co o niej wiem?

Wiem, że ma jedynie pośredni związek z wiekiem. Bywają rozkoszne staruszki, które żyją tak, jakby ciągle miały naście lat: nieroztropne, chimeryczne, nieadekwatne w ocenie swoich możliwości i potrzeb. I odwrotnie - są nastolatki przerażające swoim realistycznym, gotowym planem na życie, bez wahań i rozterek.

Wiem też, że dojrzałości trzeba się uczyć żyjąc. Literatura średnio tu pomaga. Czytasz i wydaje ci się, że rozumiesz. No właśnie, wydaje ci się. Przez dojrzewanie każdy musi przejść własną drogą.

Skąd wiadomo, że się dojrzało? Ano właśnie, to się po prostu wie, tak jak to, czy w domu panuje bałagan, czy ład. Oczywiście w twoim odczuciu. Ktoś inny może by i coś jeszcze poprawił lub wprowadził trochę luzu, ale to nie jego, a twój dom.

Wiesz, co jest naprawdę ważne, a co mniej istotne, czym warto się przejmować, a co można sobie odpuścić, co jest priorytetem, a co mogłoby być, choć niekoniecznie, choć fajnie by było. Znasz swoje prawdziwe potrzeby, nie ulegasz mobbingowi reklam, ani obowiązujących aktualnie trendów. Nie wszyscy muszą przypominać lalki Barbie i Kena i chwała Bogu, bo kto wtedy rodziłby dzieci i budował drogi? No i znasz swoje realne możliwości, umiesz zaakceptować swoje ograniczenia, bo każdy jakieś ma, i żyć z nimi w zgodzie. Te ułomności, które tak cię nieraz denerwują, to także ty - szanuj je i respektuj, a jeśli ci się to uda, to i inni spojrzą na nie z należnym im szacunkiem.

No i w tym miejscu dochodzimy do najtrudniejszego stopnia na drodze do dojrzałości: umiejętności spokojnej, pogodnej rezygnacji z tego, czego mieć nie możesz, z tych czy innych względów. I nie oznacza to wcale, żeby wyzbyć się planów, ale żeby umieć oddzielić je od marzeń, a te mają to do siebie, że rzadko się spełniają, a jak już to głównie w literaturze lub w filmie. No bo po to są marzenia, żeby przywołać je przed snem, zamiast liczyć barany.

"Jest majówka, cała Polska grilluje..." A g...o prawda! Może połowa, z czego połowa, "bo tak robią wszyscy". Mnie majówka nieodłącznie kojarzy się z kleszczem, którego przywlokłam pod zrujnowaną tłuszczem z kiełbaski bluzką, okropnej zresztą, ale z grilla (mowa o kiełbasce, nie o bluzce :) ). I z panami, którzy po kolejnym piwie są jeszcze nudniejsi niż zazwyczaj. I z rowerem, który kocham, ale w tym roku musi poczekać, bo nie mam ani czasu, ani siły. Moja majówka to mycie (w końcu!) okien, ogarnięcie siebie i mieszkania, w tym gotowanie na pół tygodnia naprzód, bo wtedy nie będę miała na to czasu; książka w przerwach; ulubione programy w TV w trakcie tego co wyżej; pisanie w trakcie porannej kawy bloga. Czy chciałabym inaczej? Jasne, że tak, ale na ten czas, na ten moment, to najlepsze, co mogę dla siebie zrobić i cieszę się, że mam taką możliwość, bo jak się to komuś wydaje oczywiste, to jest w ogromnym błędzie. Pamiętam i taką majówkę, kiedy, pomimo wybujałych planów i możliwości ich realizacji, wylądowałam na chirurgii szczękowej, a to, zapewniam, średnia przyjemność. Dziś więc z niekłamaną radością zabieram się do pracy, a kiedy starczy mi jeszcze sił na wieczorne marzenia, to będzie znaczyło, że jestem mocno do przodu.

wtorek, 16 sierpnia 2011

Mądrzy ludzie przestrzegają, żeby uważać na to, o czym się marzy, bo a nuż się spełni. Dobrze ilustruje to anegdota o kobiecie, która - mając jedną rękę powykręcaną przez reumatyzm - prosiła Boga, żeby mieć dwie ręce jednakowe. Bóg wysłuchał jej próśb i tym sposobem obie ręce miała zdeformowane.

Trochę magii: kahuni podają sposoby, jak oczyścić ścieżkę do Boga i przesłać nią swoje najgorętsze prośby. Załóżmy, że masz takową. W swoim żarliwym zaślepieniu uważasz, że kiedy prośba Twoja zostanie spełniona, będziesz najszczęśliwszym człowiekiem pod słońcem. Tak nie jest, w każdym razie nie zawsze. To opowieść o prawdziwej kobiecie, która gorąco prosiła Boga, żeby jej mąż dostał taką pracę, w której dobrze by się czuł i tym samym zechciał pracować. Była już taka zmęczona...I tak się stało. Ale stało się o wiele więcej. Mąż poznał w tej pracy kobietę, która zrujnowała ich wieloletni związek. Kahuni powiedzieliby, że to była zła modlitwa, nie uwzględniała bowiem innych ważnych warunków, np. tego, żeby oboje byli szczęśliwi za sprawą nowej pracy, tylko że kobiecie wydawało się to takie oczywiste.

Jest jeszcze inny rodzaj spełnionych marzeń, które są przepełnione goryczą. To te, które spełniają się poniewczasie. Za późno.

Czy nadal chcesz marzyć :)

poniedziałek, 15 sierpnia 2011

W życiu społecznym marzenia, w przeciwieństwie do skalkulowanego planowania,  nie mają najwyższych notowań. Kojarzą się za przyczyną literatury dziecięcej (Dyzio Marzyciel) i licznych porzekadeł ludowych (np. o wróblu i kanarku) ze stratą czasu i niechybnym rozczarowaniem. Czy zatem warto marzyć?

Nic nie jest tylko dobre, tak jak nic nie jest tylko złe. Podobnie pewnie jest z marzeniami. Z jednej strony odrywają od realnych możliwości, mogą przyczynić się do zaniechań i przeoczeń prawdziwych szans, z drugiej zaś uchronić przed życiem lub ludźmi zdecydowanie dla nas toksycznymi, wybieranymi z rozsądku i przystępności.

Marzyciele bronią się stwierdzeniem, że "wszystko zaczyna się od marzeń". To nieprawda. Są ludzie, którzy nigdy nie bujając w obłokach, za to twardo i konsekwentnie trzymając nogi na ziemi, dokonali wiele i żyli bardzo szczęśliwie.

Bywają jednak takie chwile, czasem nawet lata w życiu, kiedy "pozostają tylko marzenia". Pomagają przetrwać najtrudniejszy czas, dają chwile oddechu od ponurej rzeczywistości, a czasem, kiedy są ci szczególnie bliskie, podsuwają całkiem realne rozwiązania.

Marzenia są intymniejsze od seksu - o nim możesz opowiedzieć, czasem nawet bez skrępowania i nie tylko najbardziej zaufanym. O marzeniach się nie mówi. Marzenia się ma. Lub nie. Twój wybór :)

| < Maj 2012 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      
Tagi


stat4u