Psychologia do codziennego użytku. Zaufaj, przeczytaj, wykorzystaj lub nie.

Wpisy z tagiem: terapia

sobota, 22 października 2011

W psychoterapii, podobnie jak w życiu, nie tylko fakty są ważne, ale i cały kontekst sytuacyjny. Właściwie to wszystko jest względne - nawet najbardziej dramatyczne wydarzenie może być mniej istotne od pozornie drobnego, jeśli wydarzyło się w odpowiednio raniącym kontekście.

Często trudność dotarcia do pacjenta polega właśnie na tym, że o tym dobrze wie i obawia się, że jeśli odpowie na pytania zgodnie z prawdą, to ryzykuje zlekceważenie swego problemu, a to bardzo bolesne. Tym bardziej, im częściej zdarzało się już wcześniej. Może kiedyś i chciał wytłumaczyć, pokazać, znaleźć zrozumienie, ale im gorliwiej to czynił, tym bardziej stawał się niewiarygodny, wszak "tłumaczą się tylko winni" (kolejna myśl z tombaku, pokutująca jako obiegowa mądrość). W takiej sytuacji pacjenci jako powód smutku lub napięcia podają jakieś dostatecznie tragiczne wydarzenie, np. śmierć członka rodziny, jako usprawiedliwienie swoich objawów. Czasem nawet sami w to wierzą. Co się wtedy dzieje? Nic. Terapia się nie klei, nie posuwa, brak jej dynamiki i prawdę mówiąc sensu. Czyja to wina? Niczyja. Terapeuta nie może wymyślić problemu pacjentowi, a ten ma prawo chronić się przed kolejnym bolesnym doznaniem niezrozumienia.

Nie ma problemów dużych i małych z założenia. "Każdy z innej miski jada, każdy inaczej upada". Nigdy nie lekceważ tego, co cię boli, nie obwiniaj się o małostkowość lub przewrażliwienie. Raz upchnięty w niepamięć lęk lub ból zacznie żyć swoim własnym, nerwicowym bądź depresyjnym, życiem.

| < Maj 2012 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      
Tagi


stat4u