Wpisy z tagiem: zrozumienie
czwartek, 29 grudnia 2011
"Rozumiem cię", "wiem, co czujesz". Pewnie nie raz słyszałeś te słowa. I pewnie mimo, że padły, nie raz wcale nie czułeś się zrozumiany. Empatia, czyli współodczuwanie, ma bowiem swoje granice. Jeśli nie przeżyłeś tego samego, to możesz sobie jedynie mgliście wyobrażać, jak to jest. Jak może np. kilkunastoletnia dziewczyna wiedzieć, co czuje stara kobieta? Nie może. Może się tylko domyślać, jeśli ma dobrą wolę zrozumienia. Brak lub ograniczenia w empatii wcale nie wykluczają współczucia: nie wiem, dlaczego tak cierpisz, ale wierzę, że cierpisz i chcę ci pomóc. Jeśli tak, to czy empatia jest w ogóle potrzebna? Może wystarczy zwyczajnie serdecznie wyciągnięta ręka, gotowość do pomocy? Czasem pewnie tak, ale nie zawsze. Bo nie zawsze chodzi o pomoc, a o zrozumienie uczuć właśnie. To dlatego ludzie chętnie gromadzą wokół siebie innych, z którymi łączy ich wspólny dramat i podobne przeżycia. To taki komfort, kiedy nie musisz nic mówić, bo wiesz, że i on to wie. W najgorszej sytuacji są tacy, których spotyka/spotkało coś rzadkiego, wyjątkowego. Zostają z tym niezrozumieniem sami, choć często wcale nie samotni. Mogą starać się wytłumaczyć, jak to jest, kiedy się tak dzieje lub milczeć. Często zostają "dziwakami", izolując się, wycofując w jedynie sobie znany świat. To przerażające, jak niewiele trzeba, żeby się w takim świecie znaleźć. I jak trudno z niego wrócić. Ten własny świat może jest pusty i samotny, ale bezpieczny: to taka ulga, kiedy już nie trzeba się z niczego przed nikim tłumaczyć.
piątek, 26 sierpnia 2011
To słowo ma wiele znaczeń. Zły może być wadliwy albo nieżyczliwy albo rozdrażniony albo być synonimem diabła. Może być także używane we wszystkich tych znaczeniach naprzemiennie wobec tej samej osoby. Złym można być na pewne konkretne okoliczności; jeśli przeminą, mija i złość na nie. Ale można być złym na cały świat, życie, ludzi, siebie. Kiedy tak się dzieje? I co musi się stać, żeby być złym? Stać musi się naprawdę dużo i często. Nikt nie rodzi się zły, czy dobry. Dziedziczymy temperament, wygląd, skłonność do chorób, ale nie stosunek do innych ludzi. To oni sprawiają, że spostrzegamy świat jako przyjazny, dobry, serdeczny lub odwrotnie - obojętny, zły, wrogi i nieżyczliwy. Kluczem do dobrej relacji z ludźmi jest dobre porozumienie. W ludziach, którzy czuję się niezrozumiani rodzi się złość. I nie chodzi wcale o współczucie, czy litość, ale o zrozumienie właśnie. Chcę być dostrzeżony. Nawet jeśli jestem dla ciebie nieatrakcyjny i nieważny, to przecież jestem. Nie zniknę tylko dlatego, że mnie odrzucisz. Nadal będę. Ze swoim pragnieniem, żebyś w końcu mnie zauważył, że jestem. Zauważył tak, czy inaczej. Nadal będę. Zlekceważony i niezrozumiany. Zły. |
Ostatnie wpisy
Zakładki:
CHĘTNIE CZYTAM
MOJE INNE BLOGI
ZAJRZYJ TU - NAPRAWDĘ WARTO
Tagi
| |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||